"GÓRY TO TORTURY" - QUENTIN [na melodię "Supreme" Robbie Williamsa"] Dziś, wycieczka w góry czeka nas Powiedział Jaro: "Droga krótka, zaprowadzi poprzez las Nie będziemy długo szli, dojdziemy tam w jednej chwili Do schroniska" "Tak" - dołączył Ori0n zaraz się. "Droga tam łatwa i bez bólu każdy spokojnie dojdzie A wracać z rana będzie lżej, bo drogi z góry zawsze mniej" Tak mówią nam! Tak mówią nam! Ref. Ale to, się okazało, Wielkie kłamstwo, wielkie kłamstwo Rano w deszcz ciężko się szło, Ależ ciężko się szło, bardzo ciężko się szło Ciężko się szło Deszcz, wciąż padał ze trzy godziny Podczas kiedy stromą górą wracaliśmy sobie my Zmoknęli Robson, Carbo, ja, zmoczyło Qurta, Kabziora A niech to szlag Gdy, z buta ta wycieczka szła Ori0n i Jaro samochodem pojechali chuje dwa Nie bacząc na kolegów co darli przez największe błoto I kałuże i kałuże Ref. Niech was szlag, trafi szlag "Przyjaciele", "Przyjaciele" Miało być całkiem miło A było źle, a było źle Bardzo źle [solo] Rap: Nie pojedziemy nigdy w góry, w górach klimat jest ponury Dla nas góry to tortury, dla nas góry to tortury Dla nas góry to tortury, dla nas góry to tortury Ref. Niech was szlag, trafi szlag "Przyjaciele", "Przyjaciele" Miało być całkiem miło A było źle, a było źle Bardzo źle