"Łapie mnie..." autor: WRonX Siedząc bez celu na krześle brudnym, Patrząc na tekst, co nie trzyma się kupy, Myślę i myślę, wymyślic nie mogę, Jak się depresji dobrać do dupy. Juz cztery flaszki z ojcem wypiłem, Z fajki zostały mi same wióry, Siedzę i myślę - wymyślic nie mogę Jak się depresji dobrać do skóry. Miałem chomika, lecz zdechł biedaczek. Szkoda, przydałby sie teraz pewnie. Mam taśmę, gryzonia brak - więc płaczę... I po chuj mi rym w tym wersie powyżej? Czas chyba kończyć tę przykrą farsę! Noc, a ja wyję - oj, będzie chryja, Sąsiedzi przyjdą - może powiedzą Jak tu depresji przywalić w ryja? Wstanę więc, mężnym potoczę okiem (złapię je potem, by nie uciekło) Wezmę tę zdzirę i ścisnę mocno. Dziś mej depresji urządzę Piekło. A potem uwalimy się razem Aż sklep pobliski straci koncesję Bo choć nie bardzo tę sukę lubię, Przynajmniej *ludzką* mam tę depresję.