"Rymy nieuczesane"- Quentin Z mojej strony kraczą wrony. Poeta, ale głowa nie ta? Srały muchy będzie wiosna. Ups. Nie rymuje się. Dupa blada z was kolego Wracaj składać klocki Lego. Przestań gadać na tej grupie Twoje posty sa za głupie. Walnę cię fest prosto w ryja. Bo mam w d*** Twego stryja. Rym tu, rym tam Tra ta tam, tra ta tam. Między nami Ry-ymami. Choć to nie jego praca Mickiewicz się w grobie przewraca. Leżeli obok niego Norwid i Słowacki Więc się z wielkiej nudy złapali za wacki. Spojrzała Orzeszkowa- śmierć to nie przeszkoda! I myśli komu najpierw zrobić by tu loda. Pogroził palcem Miłosz rozcierając szyję. Co ja tutaj robię? Przecież jeszcze żyję! Na to wszystko się oburzyła Maria Konopnicka: "Jak to ? Ja leżę sama? Złap mnie waść za cycka!" [Robson] Nim mówić skończyła już ją Orzeszkowa Złapała za piersi nie mówiąc ni słowa. Zdumiał się Mickiewicz i przerwał wiercenie Widząc i Miłosza w tej podziemnej scenie. Niepokojąca jednak była ta mina Norwida. Cyprian był wyglądał jakby zażył speeda. Przez to się Słowacki całkiem nim obrzydził I schował fujarę, bo się jego wstydził. Cyprian wziął się wypiął zaraz w inną stronę. Na ten widok panie, były ucieszone. Zdumiały je bowiem Norwida pośladki Z których każdy piękny, z których każdy gładki. Tak się rozmarzyły na te tylnie cuda, Że bez ostrzeżenia rozłożyły uda. W trumnie jednak miejsca było bardzo mało I się Orzeszkowej coś w kolano stało. Ziaziu było wielkie, lecz krew nie waliła Albowiem Eliza dawno już nie żyła. Jednak żywotnością wielką jak na trupa Się wykazywała koścista jej dupa. Norwid przymknął oczy Elizę przysunął I cicho od tyłu wziął ją i posunął. Nagle rozjaśniło się we wnętrzu grobu I trupy ujrzały tam grabarzy obu. Jeden stał ze szpadlem, drugi stał z łopatą, Pierwszy spodni nie miał, drugi z dużą łatą. Pierwszy bil pijany, drugi też miał w czubie. Pierwszy wybełkotał: "Ja kopanie lubię" Wbił więc szpadel w ziemię, obok Cześka grobu, A po chwili dziurę kopało już obu. [i dalej mi się nie chciało pisać :)]