"Treny" - Addy, Quentin Fraszka na porażkę czyli tren otwarty śląskich kibiców do Adama Małysza: Wielki żeś, kurwa, zamęt uczynił nam w głowie Tą niespodzianą wpadką w czeskim Harrachowie. "Leć Adam 300 metrów" tłum naszych skandował a gdzieś ty w drugim skoku, kurwa, wylądował?! Przy obcych kibicach taki obciach, kurwa, To gorsze niżby Polskę odrzuciła Unia! Był z nami Prezydent, wyczuwasz to chyba On też się tamtej nocy już nie napił piwa! A jeszcze to pogłębia nasze przygnębienie Ześmy Hanawalda nie sięgli kamieniem. Jak dzieci pyrgaliśmy kulkami ze śniegu Zamiast go brukowcem trafić na rozbiegu. Przynajmniej by nerwy człowiek wyładował A tak musieliśmy pociąg demolować. Więc w dennych nastrojach do rodzin wracamy I już cię od dzisiaj, kurna, mniej kochamy! Ten tren podpisali, niech dobrze policzę, Jo, Zenek i Hubert ? wkurzeni kibice. Post scriptum: Wygrasz Puchar Świata, Krótka nasza mowa ? Zaczniemy na rękach Nosić cię od nowa! Odpowiedź niemieckich fanów, wydrukowana w dzisiejszej ( 13.03.02 ) "Frankfurte Allemagne Zeitung": Wszytki płacze, wszytki łzy Hannawaldowe I lamenty, i skargi Reindhardto Hessowe, Wszytki troski na skoczniach i wszytki wzdychania I żale, i frasunki, i ich rąk łamania, Wszytki a wszytki za raz w sercach nam utkwiły A my zamiast płakać Svena w mig pomścimy, Z którym narodowa jedność nas złączyła. Tak mówię! Wam pomsta ta nie będzie miła. Tak niech się zjednoczy pod jednym sztandarem Z mocarną sfastyką nas nazistów parę. Chwycim w dłoń gazrurki, puszki z Be cyklonem Najedziemy Wisłę, staniemy pod domem, Gdzieś się tam osiedlił Małyszu Adamie I cię nauczymy das polnische chamie! Nasze czaszki łyse błysną w ogniu dumnie, Bo wiedz, że my w Wiśle stawimy się tłumnie. Aryjski w nas mieszka duch od trzech pokoleń Naszym sprzymierzeńcem piekielny jest ogień! Na próżno nam płakać - Hitlera duch żyje! Skujemy ci mordę, polska krew popłynie!